okl 2019 08


okl 2019 07


 

Magdalena Brzezińska, kierownik Działu Spraw Korporacyjnych w Grupie Żywiec S.A., odpowiadała na pytania Marcina Burzyńskiego

— Na polskim rynku mamy trzech dużych producentów piwa. Liderem to Kompania Piwowarska, drugie miejsce zajmuje Grupa Żywiec, a podium uzupełnia Carlsberg. Czy zmiana tego układu sił jest w najbliższych latach możliwa?
Rynek piwa w Polsce w ostatnich latach bardzo się zmienił. Nie bez przyczyny mówimy o rewolucji. Wzrosła dynamicznie zarówno liczba browarów, jak również liczba piw dostępnych w ofercie i wprowadzanych każdego roku nowości. O ile liderami rynkowymi pozostają duzi producenci, to wciąż przybywa małych browarów, a te, które już są na rynku od kilku lat inwestują, nierzadko w stałe warzelnie zamiast kontraktowych. Myślę także, że zauważalną zmianą na rynku był zakup przez Grupę Żywiec S.A. w kwietniu tego roku 100% udziałów w Browarze Namysłów Sp. z o.o. Co się będzie działo na rynku w przyszłości? Z pewnością będziemy widzieć coraz więcej różnorodności w ofercie produktowej, bo tego oczekuje konsument, który poszukuje nowych smaków. Świadczy o tym choćby sukces radlerów, specjalności czy piw bezalkoholowych. Mieliśmy bardzo duży udział w tworzeniu tych nowych segmentów rynku.

Okres wakacyjny sprzyja sprzedaży takich kategorii alkoholu, jak cydry czy gotowe drinki niskoprocentowe (RTD). Alkohole te charakteryzują się lekkością, świeżością, a to sprawia, że są idealne w upalne wieczory. Właśnie w miesiące letnie konsumenci najchętniej sięgają po te trunki.

Z badania przeprowadzonego przez Instytut Badań Rynkowych i Społecznych (IBRiS) wynika, że bezspornie jako alkohol są traktowane wódka (wg 88% Polaków) i whisky (wg 82% ogółu społeczeństwa). Zdecydowanie mniejszy odsetek Polaków uznaje jednoznacznie za alkohol wino (53%), piwo (46%), piwo smakowe (35%) oraz cydr (29%).

W ostatnich latach furorę w sklepach małoformatowych robią lżejsze i smakowe warianty piw. Wyraźnie widać to w szerokości oferty, bo w przeciętnej placówce małego formatu tego typu produkty zajmują już prawie 1/3 miejsca na półkach i w lodówkach z piwem. W czerwcu 2019 r. klienci poszukujący piw o obniżonej zawartości alkoholu lub z dodatkami smakowymi mieli do wyboru ponad 35 wariantów, z czego większość stanowiły radlery, czyli mieszanki piw z innymi napojami.

Monika Bierwagen, prezes spółki Cydrownia JRBB, odpowiadała na pytania Marcina Burzyńskiego

— Dobry cydr – co to oznacza?
Taki, który zrobiony jest z polskich jabłek – moszczu jabłkowego. Kiedy się go pije, to smakuje. Kiedy się kończy, to z radością ponownie po niego sięgamy, z pełnym przekonaniem polecamy znajomym. Od razu podpowiem: nie może kosztować tylko tyle, co piwo, ale powinien cały czas poniżej ceny wina.

— Czy polski konsument dojrzał już do cydru?
Jest on wręcz idealnym dla cydru. Polacy pozytywnie reagują na trendy lekkich alkoholi. Cydry takimi są, a lokalne pochodzenie produktu wskazuje się jako najważniejszy motywator zakupowy. Poza tym bardzo lubimy nowości. Jabłko, czyli główny surowiec cydru, to bardzo sentymentalny owoc dla Polaków. Jesteśmy jako kraj pierwszym producentem jabłek w Unii Europejskiej i trzecim na świecie.

polagrafood 2019