okl 2018 09


okl 2018 08


 

Robert Ogór, prezes AMBRA S.A., odpowiadał na pytania Marcina Burzyńskiego

— Cydr Lubelski to najpopularniejszy i najlepiej sprzedający się cydr w Polsce. Na czym polega jego fenomen? Jaki wpływ na jego sukces miało embargo rosyjskie na polskie jabłka?
Kluczem do sukcesu Cydru Lubelskiego jest naturalny proces produkcji i nieustająca praca nad unikalnym produktem oparta na zasadzie pełnej naturalności. Zaczęliśmy w 2013 r. od Cydru Lubelskiego Klasycznego w zielonej litrowej butelce. Bardzo szybko wprowadziliśmy mniejsze pojemności. Jednak by kategoria mogła się rozwijać, konsumenci potrzebują bogactwa, czyli w tym wypadku różnorodności. I na to postawiliśmy. Kolejnym krokiem było wprowadzenie Perry Lubelskiego, a także Cydru Lubelskiego z Antonówki. Następnie pojawił się Cydr Lubelski Niefiltrowany i Cydr Lubelski Lodowy. Dziś znaczenie embarga jest marginalne. Zostało wprowadzone, gdy cydr sprzedawał się już bardzo dobrze. Oczywiście dodatkowo wypromowało kategorię w świadomości konsumentów, ale dziś to już przeszłość.

— Cydr Lubelski występuje w kilku odmianach. Wymienił Pan tu m.in. Klasyczny, Antonówka, Niefiltrowany. Jest też Miodowy i Miodowy Mocny. Na czym polega główna różnica między nimi? Która z odmian notuje najlepsze wyniki na rynku?
W cydrze niefiltrowanym cząsteczki owoców uczestniczą w całym procesie produkcyjnym. Po zakończeniu fermentacji i leżakowania cydr nie jest filtrowany. Do butelek trafia naturalnie mętny. Dzięki temu zachowuje najcenniejsze składniki owoców, smak, aromat i również antyutleniacze. Różnice w smaku i jakości są doskonale znane konsumentom choćby z soków owocowych – im mniej przetworzone, tym lepsze. Cydry jednoodmianowe zachowują dodatkowo charakter jabłek np. szlachetnych aromatycznych polskich Antonówek. Wciąż jednak, z uwagi na cenę, najwięcej sprzedaje się Cydru Lubelskiego Klasycznego.

— Cydr Lubelski Lodowy wprowadzony został w ubiegłym roku na rynek jako produkt premium. Jak on powstaje? Czy w tym wypadku wyższa cena i trudniejsza dostępność rzeczywiście przekłada się na jego lepszą jakość?
Cydr Lubelski Lodowy jest specjałem z innej kategorii – szlachetnych win deserowych. To dosłownie esencja cydru, wino deserowe trochę podobne w charakterze do węgierskich tokajów, które zresztą powstają według podobnej zasady skondensowania smaków, aromatów i esencjonalności.

— W portfolio AMBRA S.A. znajduje się także Perry Lubelski produkowany z gruszek. Czy taki podział na cydry i perry ma sens? Może lepiej byłoby go nazwać cydrem gruszkowym lub z gruszek? Przykładowo w Szwecji cydrami nazywa się też tego typu napoje z owoców leśnych.
Najważniejszą dla konsumenta zasadą jest, by cydrem nazywane były produkty naturalne nietworzone z koncentratów, nie aromatyzowane, bez dodatków, takie właśnie jak Cydr Lubelski. Ta zasada obowiązuje dla produktu pod nazwą Perry. Konsumenci poszukują produktów naturalnych i wartościowych. Chcą dokładnie wiedzieć, co jedzą i piją. To co jest łatwiejsze dla procentów, najczęściej jest gorsze z punktu widzenia konsumentów.

— Po znakomitym roku 2016 dla cydrów, w 2017 r. nastąpił mały spadek sprzedaży. Czym był on spowodowany. Jaki będzie rok 2018?
Przyczyn spadku można upatrywać przede wszystkim w skali rewolucji piwnej i jej silnym wpływie na konsumentów, którzy otrzymali bardzo dużo nowych, ciekawych i wartościowych propozycji. W ich natłoku mała naturalna kategoria cydru odpowiadająca swoją wielkością 0,2% rynku piwa została zagłuszona. Dziś rynek cydru ulega stabilizacji.

— Co jest głównym rywalem na rynku dla cydru w okresie letnim – piwo, radlery czy może jednak prosecco?
Piwo i piwne mieszanki jak np. radlery to dla cydru na co dzień główny konkurent. Są produktem masowy i jednocześnie tańszym.

— Kto jest zatem dzisiaj konsumentem cydru? Do kogo przede wszystkim jest kierowana oferta AMBRA S.A.?
Rynek rozwarstwił się. Konsumenci poszukujący produktów premium, w tym wielu konsumentów wina, odkryło dla siebie cydr jako alternatywę dla piwa i przy nim pozostało. W tych grupach konsumpcja cydru rośnie. Odeszli młodzi, imprezowicze, konsumenci piwa. Rynek rozwarstwił się również w kanałach dystrybucji. Sprzedaż cydru rośnie w hipermarketach i sklepach premium, a spada w małych sklepach tradycyjnych, gdzie siła dystrybucji i potrzeby nabywców wspierają piwo oraz produkty tańsze.

— Skąd bierzecie owoce używane do produkcji cydrów? Jakich odmian jabłek używacie?
Jabłka do produkcji Cydru Lubelskiego pochodzą z polskich sadów: od grup producenckich oraz indywidualnych sadowników. Wykorzystujemy bogactwo naszych zasobów naturalnych. Polska słynie ze wspaniałych jabłek, a my staramy się jak najlepiej oddać ich unikalny charakter. Najczęściej nasz Cydr Lubelski powstaje z kilku odmian, np. Jonagold, Gala, Golden Delicious, Boskop. Z punktu widzenia doboru odmian jabłek do produkcji cydru kluczowe są: aromatyczność, kwasowość oraz słodycz owoców. Dla marki Cydr Lubelski najważniejsze są jabłka od sadowników, z którymi współpracujemy.

— Posiadacie jednak także własny sad eksperymentalny. Na jakiej zasadzie on funkcjonuje?
Nasz sad przy zakładzie produkcyjnym wciąż jest bardzo młody. Rośnie tam 200 jabłoni kilku odmian. Być może już w tym roku zrobimy z nich pierwszą niewielką, eksperymentalną partię cydru na własne potrzeby.

— Firma od dłuższego czasu zapowiada plany eksportowe względem Cydru Lubelskiego. Kiedy zatem będzie on dostępny na zagranicznych rynkach? Na jakie rynki przede wszystkim planujecie wejść z tym produktem?
Najcenniejszy rynek spożywczy w Europie to rynek produktów regionalnych: drogich, cenionych, przynoszących zyski. Polski w tym rynku nie ma. Naturalna nieprzemysłowa produkcja to klucz i karta wstępu do niego. Strategia Cydru Lubelskiego jest całkowicie skupiona na tym celu. Cydr może stać się polską specjalnością. Powinniśmy inspirować się sukcesem i fenomenem wina na świecie jako produktu regionalnego, naturalnego, różnorodnego, wysokiej jakości. Choć jesteśmy już obecni na kilku rynkach zagranicznych, to wciąż jednak pracujemy nad strategią eksportową polskiego cydru naturalnego.

— Producenci cydru wielokrotnie skarżą się, że są nierówno traktowani w porównaniu z producentami piwa, które można reklamować. Jakie jeszcze są utrudnienia prawne dla cydru na polskim rynku? Co można zmienić na lepsze w tej kwestii?
Główną barierą w rozwoju polskiego cydru postrzeganego przez konsumentów jako wartościowy produkt naturalny jest wsparcie produkcji i dostępu do rynku małym producentom sadowniczym. To oni rozwiną polski wzorzec cydru i odniosą sukces za granicą.

— Spółka AMBRA mocno podkreśla swoje związki z Lublinem i angażuje się w promocję tego miasta. We wrześniu po raz kolejny odbędzie się tam Święto Młodego Cydru. Na jakie atrakcje mieszkańcy miasta i przyjezdni mogą liczyć w tym roku?
Lublin jest cydrową stolicą Polski. W tym roku już po raz piąty, tradycyjnie będziemy świętować zbiory jabłek i degustować pierwszy młody cydr. Organizując Lubelskie Święto Młodego Cydru chcemy przybliżać Polakom smak cydru, pokazywać jego bogactwo i inspirować do odkrywania Lublina. Jest to największa w Polsce degustacja cydrów, w której bierze udział wielu producentów i sadowników z całej Polski. To nasze wspólne święto, jak winiarskie Beaujolais Nouveau.

— Dziękuję za rozmowę.

Rynki Alkoholowe 08/2018

wineexpo 2018


enoexpo 200x283 2018