okl 2019 11


 

 

To tu po raz pierwszy goście mogli spróbować Ice Wine z Rumunii, niezwykłego Amarone, nieznanych (na polskim rynku) win serbskich czy dokonywać wyboru spośród win francuskich z Doliny Loary. Tegoroczna edycja międzynarodowych tragów Wine Expo Poland przywitała ponad 80 wystawców z 14 krajów Europy i Afryki Południowej, którzy prezentowali swoje sztandarowe wina i nowości niedostępne jeszcze w ogólnej sprzedaży. Producenci, importerzy i dystrybutorzy nawiązywali i rozwijali relacje biznesowe. Kilkuset gości uczestniczyło w seminariach, winnych degustacjach poznając historię, nowe smaki, rozwijając swoją wiedzę.

Od początku organizatorzy traktują edukację polskich konsumentów, jako swoją misję. Dlatego Wine Expo Poland to panele dyskusyjne, liczne degustacje. Podczas tegorocznej edycji targów goście uczestniczyli w kilkunastu seminariach poświęconych winom z różnych stron świata. – Przyświeca nam idea, aby można było tu spotkać wina dostępne na większości rynków europejskich i edukować polskich konsumentów. Polacy są ciekawi win premium. Często mają dylemat, ile zapłacić za wino, jakie wybrać? Dlatego uczymy ich, jak wybierać te dobrej jakości – mówił Dario Squarzanti, dyrektor generalny Wine Expo Poland. – Chcemy, aby równolegle rósł rynek i świadomość konsumentów.
Podczas konferencji „Wino na legalu” inaugurującej targi Paweł Kempa-Dymiński – radca prawny z kancelarii Ferretti-Bębenek oraz mgr inż. Kamila Klajman, manager Laboratorium Autentykacji Produktów w Łodzi, dokonali analizy krajowych i zagranicznych przepisów wyjaśniając, jaki produkt w Polsce legalnie możemy nazwać „winem”.
W Laboratorium Autentykacji Produktów w łódzkim Bionanoparku, bada się legalność wina wykorzystując izotopy. To jedna z najnowocześniejszych metod w walce z zafałszowaniami win oparta na rozmiarze ich naturalnego, występującego w przyrodzie składu izotopowego. Większość pierwiastków jest mieszaniną izotopów, a ich względna zawartość zmienia się w wyniku procesów chemicznych i biochemicznych. Dlatego produkty otrzymane w różny sposób, w innych miejscach świata, mają odmienny skład izotopowy.
– Izotopy potrafią wskazać, czy etanol obecny w winie pochodzi z winogron, czy też np. z trzciny cukrowej lub buraka cukrowego. Izotopy to nic innego, jak różne odmiany jednego pierwiastka, które zawierają jednakową liczbę protonów, ale różnią się liczbą neutronów. Badając stosunek węgla 13 do węgla 12 w etanolu mamy pewność, jakie jest jego surowcowe pochodzenie. Podczas badań pojawiają się takie próbki, które w swoim składzie zawierają jedynie etanol wytworzony np. z cukru trzcinowego, co oznacza, że „wino” jest zafałszowane. Co ciekawe, poszczególne partie tego samego produktu mogą się od siebie różnić – podsumowuje badania nad legalnością wina Kamila Klajman.
Ekspertka wskazała również na dużą wagę podjętego przez organizatorów targów Wine Expo Poland tematu. – Jest to problem, z którym borykamy się my i zleceniodawcy badań wina na co dzień.
– Uważam to za bardzo ważną kwestię, że w Polsce dochodzi do takich sytuacji, kiedy na reklamie mamy napisane, iż kupujemy wino, a w butelce jest wszystko inne, ale nie wino – powiedział Dario Squarzanti. – Sięgamy po wino, jednak mamy do czynienia z innym produktem. Powinniśmy się dowiedzieć, dlaczego tak jest, wyjaśniać takie sytuacje. Dlatego poprosiłem prawnika o wykonanie analizy na ten temat i laboratorium, które jako jedyne miejsce w Polsce zajmuje się badaniami legalności wina.

Jedna jaskółka wiosny nie czyni, ale...
Tegoroczny konkurs Wine Expo Poland Awards był wyjątkowy. Dyrektor targów otrzymał od jury profesjonalnego gratulacje, ponieważ wina zgłoszone do rywalizacji były, ich zdaniem, na bardzo wysokim poziomie. Konkurs to już marka międzynarodowa, jest ważny w środowisku, a to też za sprawą międzynarodowego jury. W tym roku wielkimi zwycięzcami zostali młodzi producenci z Polski. Winnica Rajska, znajdująca się na peryferiach Myszkowa w bardzo zacisznym malowniczym zakątku Jury Krakowsko-Częstochowskiej, otrzymała w sumie 5 medali – Słowik, Jaskółka i Skowronek z 2018 r. zostały uhonorowane złotymi medalami przyznanymi przez jury profesjonalne i złotym medalem od jury konsumenckiego. Dodatkowo wino Cabernet Cortis 2018 otrzymało srebrny medal od profesjonalistów.
Kiedy w latach 90. XX w. na działce rekreacyjnej rodzina Błaszaków posadziła pierwsze kilka krzewów winorośli nie miała pojęcia, że za ponad 20 lat zwiąże znaczną część życia z uprawą tych roślin. Początkowo większość działki wypełniały drzewa owocowe, winorośl uprawiana była w celach ozdobnych oraz deserowych. Z czasem zaczęto dokupywać inne odmiany winorośli i podejmować pierwsze nieśmiałe próby robienia wina. Przełomem był 2016 r. Wtedy za namową znajomych rodzina nabyła odmiany typowe dla produkcji wina. – Znajomi nie spodziewali się, że od razu obsadzimy nimi hektarowy obszar pola i podejdziemy do tematu tak ambitnie, że część rodziny poświęci się winiarstwu w pełni. Jest to nie lada wyzwaniem, jako że teoretycznie mieszkamy w Warszawie, ale w praktyce dzielimy swój czas między winnicą, trzygodzinną trasą i stolicą – powiedział Aleksander Błaszak. –  W prowadzenie winnicy jest zaangażowana prawie cała rodzina – tata, który jest czynnym zawodowo lekarzem, ja odsunąłem na dalszy plan pracę socjologa, moja żona, która wspiera nasze działania wizerunkowe, marketingowe.
Winnica Rajska mieści się na ulicy Szczyglej w pobliżu lasu oraz dzikich łąk, tak więc miejsce to odwiedza wiele pięknych ptaków. Niedaleko wiedzie Szlak Orlich Gniazd. Dlatego wina, które są tu wytwarzane również noszą „ptasie” nazwy – Jaskółka, Słowik czy Skowronek.
– Mamy obecnie 6 głównych odmian – 3 białe: Solaris, Muscaris, Johanniter, oraz 3 czerwone: Cabernet Cortis, Cabernet Cantor i Regent. Nabyliśmy niezbędne wyposażenie do produkcji oraz przechowywania wina i w 2018 r. mogliśmy cieszyć się pierwszym winobraniem z prawdziwego zdarzenia. W 2019 r. powiększyliśmy obszar nasadzeń o kolejne 0,5 ha oraz zaczęliśmy sprzedaż naszych win białych – Jaskółki i Skowronka – podsumowuje właściciel winnicy. – Jesteśmy małą rodzinną winnicą, nie planujemy wielohektarowych upraw, chcemy robić dobre, jakościowe wino własnymi siłami i dzięki temu móc cieszyć się tym procesem. Eksperymentujemy, próbujemy nowych odmian, kupaży, inwestujemy w nowy sprzęt, aby produkować coraz ciekawsze trunki o złożonym bukiecie i niezapomnianym smaku. Tworzymy takie wino, jakie sami chcemy pić. Kupaże zawsze wspólnie testujemy w butelkach w różnych proporcjach, żeby wydobyć złożone smaki i aromaty. Testujemy też na małych nasadzeniach, jak sprawdzają się w naszych warunkach klasyczne odmiany winorośli, np. pinot noir czy riesling.
– Po raz pierwszy w historii konkursu Wine Expo Poland Awards polscy producenci odnieśli taki sukces – podsumowuje Dario Squarzanti. – To uznanie międzynarodowych ekspertów na pewno przyspieszy rozwój i doda prestiżu marce. Konsumenci mogą potraktować butelkę z logo Winnicy Rajskiej jako pewnik. Mnie cieszy to szczególnie, ponieważ zależy nam na promocji polskich producentów wina, wskazywaniu tutejszego potencjału.

Rynki Alkoholowe 11/2019

okl 2019 10