okl 2018 12


okl 2018 11


 

Rozmowa z Witoldem Franczakiem, dyrektorem generalnym Partner Center Sp. z o.o.

— W ostatnich latach można zauważyć w naszym kraju zdecydowany wzrost zainteresowania winami z krajów Europy Środkowo-Wschodniej i Wschodniej. Czym mógłby Pan wytłumaczyć to zjawisko?
To prawda, przeżywamy prawdziwy renesans win z krajów Europy Wschodniej! Ma to oczywiście związek z ogólnym wzrostem spożycia wina w Polsce, ale zjawisko to ma wiele źródeł. Przyjrzyjmy się im z bliska. Picie wina jest dziś modne i coraz więcej osób chce je pić, nie tylko z powodu specjalnych okazji.

Dynamika wzrostu rynku wina wynosi obecnie od 6% do 12%, w zależności od podawanych źródeł ze względu na pojemność i sposób pakowania. Rynek ten charakteryzuje się silnym potencjałem na dalszy przyrost. Choć nadal istnieje duża różnica między ilością wypijanego wina przez mieszkańców innych krajów europejskich a Polakami, to jednak na przestrzeni ostatnich 10 lat jego sprzedaż w naszym kraju podwoiła się. Główne czynniki mające wpływ na rozwój rynku winiarskiego w Polsce to dziś rosnące dochody, zwiększający się poziom wykształcenia, zmiana stylu życia i chęć do częstszego zakupu dóbr luksusowych. Polacy chcą podążać za aktualnymi trendami, chcą poznawać tajniki wiedzy o winie. Proszę zwrócić uwagę na liczbę pasjonatów zakładających winnice w Polsce, a także na rosnącą popularność enoturystyki, czyli wycieczek, których głównym celem jest odwiedzanie winnic. Przez kilka lat nasi rodacy oswoili się z winem i nauczyli się je smakować.

— A skąd tak duże zainteresowanie winami z Gruzji, Mołdawii czy Węgier?
Odpowiedź na to pytanie każe nam sięgnąć do źródeł historycznych. Winorośl uprawiano w Polsce już w średniowieczu, najpierw przy klasztorach – prawdopodobnie najstarsza polska winnica powstała pod Wawelem. Przez wieki nasz kraj był głównym odbiorcą win węgierskich, a szczególnie tokajskich. Proszę sobie wyobrazić, że niegdyś w Krakowie leżakowały największe zapasy tych win na świecie, a ich najcenniejsza kolekcja znajdowała się w warszawskiej kamienicy Fukierów, aż do wybuchu II wojny światowej. W XIII w. Kraków był wielkim ośrodkiem handlu węgierską miedzią, co zapoczątkowało także import wina. Jednak w XIV i XV w. najwięcej piło się pod Wawelem win morawskich i – uwaga – mołdawskich! Moda na węgrzyna zapanowała nad Wisłą dopiero za panowania króla Zygmunta I. Zakochał się w nich na dworze swojego brata Władysława w Budzie, na przełomie XV i XVI w. Po powrocie do Krakowa kazał te wina sprowadzać na dwór i był ich wielkim propagatorem. Przez następne stulecia pozycja win węgierskich rosła, ich zalety podkreślali bohaterowie Sienkiewiczowskiej „Trylogii” czy „Pana Tadeusza” Adama Mickiewicza, a hasło: „Nie masz wina nad węgrzyna” na stałe weszło do polskiej tradycji. Dość powiedzieć, że w połowie XVIII w. import win węgierskich do Polski często przekraczał milion litrów rocznie!

— Wspomniał Pan o dużej popularności win mołdawskich w Polsce w wiekach średnich. To może być dla wielu zaskakującą informacją.
Mołdawia po zmianach ustrojowych nie była popularną destynacją wśród polskich turystów, którzy kierowali swoje zainteresowania w kierunku Włoch, Hiszpanii czy Francji. Tam następował pierwszy kontakt z ogromnym wyborem gatunków wina. Zmieniło się to w ostatnich 3 latach, gdzie nastąpił ogromy wzrost zainteresowania podróżami do Mołdawii, a także zostały przeprowadzone, z ogromnym powodzeniem, duże akcje promocyjne, które zmieniły postrzeganie win mołdawskich przez Polaków. Pamiętajmy również, że to kraj o bardzo bogatej historii winiarskiej, będącej wynikiem wpływu różnych kultur. Produkcja wina sięga tam czasów starożytnych. Sam Homer w arcydziele literackim z czasów starożytnych – „Illiadzie”, wspominał wyprawy wojowników greckich do Tracji, a więc na tereny obecnej Mołdawii, po wino. Trunki mołdawskie cieszyły się ogromną popularnością na dworze carskim, a także w innych regionach Europy. Niewiele osób wie, że mołdawskie winnice oraz piwnice są słynne na całym świecie. Najbardziej znana z nich – Cricova – posiada 120 km kamienno-wapiennych tuneli, sięgających do 100 m w głąb ziemi. Podziemne korytarze zostały zaadaptowane na winne piwnice w 1952 r.

— Czy równie ciekawie wyglądają tradycje winiarskie Gruzji?
Oczywiście! Wina gruzińskie są niezwykle popularne w Polsce, także ze względu na naszą solidarność z tym kaukaskim krajem. Gruzini, podobnie jak Polacy zawsze mieli geopolitycznie „pod górkę”, więc odczuwamy sentyment do ich narodu, kuchni, wina. Historycznie, Gruzja to prawdziwa kolebka winiarstwa i najstarszy region na świecie. Uprawę winorośli rozpoczęto tam ok. 8 tys. lat p.n.e., kiedy mieszkańcy południowego Kaukazu zauważyli, że pozostawiony na zimę w zagłębieniach sok z winogron zamienia się w wino. Od 4 tys. lat p.n.e. Gruzini zakopywali w ziemi gliniane naczynia zwane kwewri, w których przechowywali gotowe wino w odpowiedniej temperaturze. Po napełnieniu sokiem, były one zamykane drewnianą pokrywą i zasypywane ziemią. Wino w niektórych kwewri mogło być przechowywane nawet przez 50 lat. Ta unikalna metoda produkcji przetrwała do dziś, a w 2013 r. została umieszczona na liście niematerialnego dziedzictwa ludzkości. Nasi klienci cenią Gruzję za ekologiczne uprawy i najwyższą jakość. Wina z tego kraju są czyste, bogate w witaminy, organiczne i zupełnie naturalne. Do zakupu zachęcać może korzystna relacja ceny do jakości i dobrego smaku. Warto także wspomnieć, że w Gruzji występują szczepy endemiczne, czyli dostępne i uprawiane tylko w tym kraju. Do dwóch najważniejszych należą rkatsiteli oraz saperavi. Pierwszy z nich jest szczepem białym, który stanowi najstarszą i najbardziej pierwotną odmianę winorośli uprawianą nie tylko w Gruzji, ale na całym świecie. Nazwa pochodzi od czerwono zabarwionych młodych latorośli, a uzyskać z niej można zarówno wina białe z najwyższej półki, jak i te najtańsze. Saperavi to z kolei najważniejszy szczep w produkcji czerwonych win gruzińskich: wytrawnych, półsłodkich, słodkich i wzmacnianych. Ciekawostkę może stanowić fakt, że w Gruzji udało się uniknąć komercyjnego nasadzania gatunków międzynarodowych.

— W pewnym sensie mamy więc obecnie powrót do korzeni.
Nasza firma od lat przewodzi zmianom, które zachodzą w branży winiarskiej na rynku polskim. Weźmy dla przykładu Mołdawię. Choć na uboczu najsilniejszych nurtów winiarskich, w naszej części Europy ciągle pozostaje gigantem produkcji, który coraz uważniejszym okiem spogląda na inne rynki. Nie unika się przy tym jakże potrzebnych zmian stylu, restrukturyzacji produkcji itp. Z wielkim zainteresowaniem mołdawscy winiarze patrzą na europejskie i dalekie – azjatyckie rynki zbytu. Pojawiły się poważne inwestycje, które zaowocowały w samym tylko 2004 r. dwudziestoma przedsięwzięciami joint venture. 6 poważnych winiarni mołdawskich jest finansowana przez zagranicznych inwestorów. Zmiany w Mołdawii nadchodzą bardzo szybko. Używa się coraz więcej nowoczesnych maszyn i sprzętu winiarskiego, dużo się inwestuje, zatrudnia zachodnich enologów, ale przy zachowaniu całkowicie unikalnego mołdawskiego charakteru wina. W Partner Center obserwujemy nowe trendy i staramy się reagować na oczekiwania naszych klientów, dostarczając im znakomite produkty w bardzo atrakcyjnych cenach. W latach 2016-2017 import wszystkich win z Mołdawii wzrósł mocno powyżej dwucyfrowej wartości. Obecnie jesteśmy dla nich rynkiem nr 1, a Partner Center jest największym w Europie i trzecim co do wielkości importerem na świecie win mołdawskich. Importujemy wina z wszystkich regionów. Jeden z naszych produktów nosi nazwę Mołdawska Dolina. Doskonała jakość tego produktu sprawiła, że jest ona liderem sprzedaży w Polsce. Warto podkreślić, że linia tych win została wyróżniona przez konsumentów i zdobyła nagrodę Najlepszego Produktu 2017 – Wybór Konsumentów w badaniach polskiego rynku FMCG prowadzonych przez instytut GfK Polonia. Na bazie tak dużego zainteresowania konsumentów, postanowiliśmy rozszerzyć ofertę o warianty smakowe. W ostatnim okresie obserwujemy coraz większe zainteresowanie winami z dodatkiem soków owocowych, szczególnie wśród młodych konsumentów. Jest to trend wzrostowy i stanowi ciekawą alternatywę dla innych produktów alkoholowych. Odnotowujemy również świetne wyniki sprzedaży win gruzińskich, przede wszystkim należących do brandu Kazbek Peak – najszybciej rozwijającej się ich marki w Polsce! Góra Kazbek to jeden z najważniejszych symboli Gruzji, mający opinię najpiękniejszego szczytu Kaukazu. U jego podnóża znajduje się kolejny symbol tego wspaniałego kraju – Cerkiew Trójcy Świętej – Cminda Sameba. Sylwetka świątyni jest jednym z najczęściej fotografowanych motywów w Gruzji, obecnym na większości pocztówek i obowiązkowym punktem wycieczek. Dlatego wybór nazwy Kazbek Peak na winny brand wydaje się absolutnie trafiony. Oddaje on niezaprzeczalnie ducha kraju naszych przyjaciół. Opowiadając o winach z Mołdawii i Gruzji, chciałbym jeszcze zwrócić uwagę na pewne wyjątkowe wino, które znajduje się w ofercie Partner Center. To Purcari Freedom – prawdziwy manifest wolności. Wino jest zrobione z trzech endemicznych szczepów: rara neagra z Mołdawii, saperavi z Gruzji i bastardo z Ukrainy. To bardzo odważny kupaż, pełen charakteru. Serce Gruzji, wspaniały terroir Mołdawii i duch wolności Ukrainy połączyły się w jedno w tym winie. Warto po nie sięgnąć, pamiętając o dumnych narodach i ich pasji tworzenia świetnych trunków.

— A co z winami z innych krajów Europy Wschodniej? Czy na nie też rośnie zapotrzebowanie w Polsce? Wspomniał Pan o Ukrainie…
Cały czas intensywnie szukamy nowych ciekawych produktów dla klientów. Coraz lepiej sprzedają się w naszym kraju wina ukraińskie, wśród nich marka Bolgrad – numer 1 na tamtejszym rynku winiarskim, pochodzące z etnograficznego regionu o tej samej nazwie z okolic Odessy nad Morzem Czarnym. Szukamy też ciekawych win w Bułgarii, które powoli zaczynają być doceniane przez polskich klientów i posiadają duży potencjał. Tak samo, jak wina z Rumunii. Przyglądamy się im z dużym zainteresowaniem, staramy się kreować nowe trendy. Sukcesy Mołdawskiej Doliny i Kazbek Peak na polskim rynku są bowiem dla nas potwierdzeniem, że skrupulatna selekcja oraz intensywne poszukiwanie najlepszych produktów w winnicach na całym świecie, przynosi efekty. Od trzech dekad budujemy własną wiedzę i doświadczenie. Dzięki temu, w naszej ofercie znajdują się wina, które idealnie trafiają w gusta Polaków, co przekłada się na szybką rotację na półce u wszystkich partnerów biznesowych.

— Dziękuję za rozmowę.

Rynki Alkoholowe 11/2018

wfp2019 200x283 pl wine